Nie możesz się odnaleźć?: Interaktywna Mapa Mościc    
   
Rozmiar tekstu
Zaloguj się
Felietony

Są dwie. Stoją zaniedbane, obrośnięte mchem, zdewastowane. Już ledwo widoczna data 1929 rok. Data – symbol nowoczesności i trwającej budowy Państwowej Fabryki Związków Azotowych. Za rok zostanie uroczyście przecięta wstęga rozpoczynająca jej działalność. Mościce tętniły życiem. Stały się miejscem pracy dla tysięcy ludzi. Wybudowano osiedle. Powstały też ławeczki. Bardzo eleganckie, solidne, murowane. Kto na nich siedział? Kto spacerując po Mościcach z radością na nich odpoczywał? Mościcki, Kwiatkowski a może Ty czytelniku jeszcze pamiętasz czasy, kiedy można było na nich spocząć?

 Teraz niestety stoją zapomniane. Tak jakby wyrwane z tamtego świata. Zdewastowane. Widnieją na nich różne napisy. Ich widok napawa smutkiem. Tak chciałoby się na nich usiąść. Poczuć klimat tamtych dni. Zamknąć oczy i wyobrazić sobie jak kiedyś wyglądała nasza dzielnica. Pomyśleć o tych, którzy tutaj spacerowali. Tą drogą szli do pracy i na koncerty odbywające się w muszli stojącej przecież niedaleko.
 Ile rozmów odbyło się tutaj? Ile wypowiedzianych słów i deklaracji padło?. Kłótnie, może zbyt głośne rozmowy. Wszystko słyszałyście. Ilu zakochanych w sobie ludzi przechodziło tędy i z rozkoszą przysiadali właśnie tutaj - tuląc się wzajemnie do siebie? Ilu zagubionych wędrowców przygarnęłyście i otuliłyście swoimi ramiona pozwalając zasnąć?
 Byłyście tolerancyjne dla dzieci, które wdrapywały się i biegały po was.  Ich śmiech i radość, że znalazły ciekawe miejsce do zabawy był dla was rozkoszą. Byłyście świadkami szkolnych rozmów, patrzyłyście na młodych ludzi, którzy tą drogą codziennie szli do szkoły.
 Ławeczki! Byłyście kiedyś piękne i dostojne. Cieszyłyście nas swoim widokiem. Dzisiaj jest inaczej. Jesteście brudne, odrapane, stanowicie element mościckiej przestrzeni, który jest zapomniany. Przekreślono wasz wiek. Doskwiera wam starość i jej wszystkie oznaki. Nikt was już nie odwiedza, nikt tutaj nie przysiada. Nie słyszycie rozmów, śmiechu dziecka. Każdy omija was z daleka.
Tylko czasem ktoś spacerując przystanie i na chwilę się zaduma. Może kiedyś z ukochaną tutaj siedział a może był tym dzieckiem, które tak żywo tutaj biegało. Poparzy na was ze smutkiem, litością. Spuści oczy i pójdzie. Wy zostaniecie jednak z poczuciem odrzucenia, zapomnienia.
 Gdzie was oddać ławeczki? Gdzie przenieść abyście godnie mogły przebywać? Czy naprawdę jesteście nam niepotrzebne? Czy nie znajdziemy sił, pieniędzy i trochę mobilizacji, aby jej wyremontować? Czy nic nie można z tym zrobić?  Przecież na naszych oczach niszczeje 80- letni zabytek. Zabytek, który pamięta początek Mościc! To swoisty nasz obywatelski obowiązek, aby upomnieć się o ich odbudowę. Nie pozwólmy, aby uległy całkowitemu zniszczeniu. Przecież staną się one wizytówką Mościć i cieszyć nas będą swoim widokiem!

poniedziałek, 23 sierpnia 2010 18:51

Nowy pełny wrażeń adres w Mościcach

Po wielu miesiącach przygotowań, niekończących się rozmowach i konsultacjach miło nam poinformować, że ruszył nowy a zarazem jedyny serwis naszej dzielnicy. Pragniemy ocalić od zapomnienia historię Mościc, ludzi, którzy ją tworzyli oraz przybliżyć wszystkim wiele wspaniałych inicjatyw, które miały tu miejsce na przestrzeni kilkudziesięciu lat.
Za pomocą wirtualnej przestrzeni chcemy promować nasze lokalne środowisko i sprawić by nasza dzielnica stawała się coraz piękniejsza. Obiekty sportowe, świetne tereny zielone, modernizowane Mościckie Centrum Kultury, liczne szkoły o ciekawych profilach, parafia z wieloma grupami i stowarzyszeniami to tylko nieliczne punkty na mapie tej dzielnicy. Tutaj naprawdę wiele się dzieje.  Mościce są pełne wrażeń! To właśnie w tym miejscu chcemy pokazać!


Mamy nadzieję, że portal będzie również stanowił swoiste kompendium wiedzy na temat Mościc a także będzie rzetelnym źródłem informacji i wszelkiej pomocy za sprawą informatora mościckiego. Tutaj będzie można dowiedzieć się, co będzie się działo w najbliższej przyszłości, jaki repertuar przygotowało Mościckie Centrum Kultury ( MCK ) jakie wydarzenia sportowe będą rozgrywane na obiektach sportowych i przyległych terenach zielonych. Informator Mościcki to również wiadomości dotyczące funkcjonowania różnych instytucji i urzędów działających na terenie dzielnicy.  Czasami przed wyjściem z domu warto sprawdzić w jakich godzinach otwarty jest bank, poczta czy apteka. W ten sposób unikniemy zamieszania. Te wszystkie informacje znajdą Państwo tutaj.


Mościcki katalog firm to dział, który skupiać będzie przedsiębiorców działających w Mościcach z zamiarem ich promocji. Stawiamy na jakości i profesjonalizm, dlatego będziemy wspierać osoby, które pragną dołączyć do naszego grona tworząc swoistą mościcką doliną kreatywności i przedsiębiorczości!
Pragniemy również, aby portal internetowy skupiał całe środowisko Mościc. Ludzi, którym zależy na tej dzielnicy. Na jej dynamicznym i nowoczesnym rozwojem opartym przede wszystkim na animacji lokalnej społeczności. Dział Moje Mościce wychodzi naprzeciw takim inicjatywom. Tutaj mogą Państwo przyłączyć się do społeczności Mościczan, redagować własne blogi prowadzić dyskusje na forum internetowym, gromadzić wspomnienia swoich rodziców czy dziadków tak, aby historie te przetrwały kolejne pokolenia i były swoistym świadectwem tamtych dni.


Multimedialne Mościce to propozycja dla miłośników nowych technologii i środków przekazu. Pragniemy zatrzymać w obiektywie wydarzenia, miejsca, przyrodę i ludzi Mościc. Utrwalić to, co ulotne i przemijalne, aby na długo pozostało w naszej pamięci.
Wszystkich zapraszamy do przyłączenia się do nas i współredagowania tego portalu. To miejsce jest dla Was. Czekamy na wasze wspomnienia, historie, zdjęcia.  Dołącz do grona przyjaciół Mościc zadbaj razem z nami o to, aby to miejsce tak jak nasza dzielnica było PEŁNE WRAŻEŃ!

poniedziałek, 23 sierpnia 2010 19:18

(Nie)jestem z miasta! To widać, słychać i czuć...!

Mościce to dzielnica, która zachwyca mnie pod różnymi względami. To niesamowita przestrzeń, która swoim charakterem uskrzydla. Oczywiście są przeciwnicy, którzy twierdzą, że napisanie poprzedniego zdania w czasie teraźniejszym nijak ma się do otaczającej rzeczywistości. Niemniej jednak śmiem twierdzić, że nadal tak jest. Mościce nadal urzekają. Na pewno tak jest w moim w przypadku.

 Mościce to dość skomplikowana dzielnica. W zasadzie Tarnów a jednak… mieszkańcy na zakupy zawsze jadą do „miasta” albo do Tarnowa.  Czyż, zatem Mościce nie są socjologicznym obiektem godnym zauważenia? Owszem są z prostego powodu. Niełatwo bowiem byłoby znaleźć drugą taką dzielnicę. To właśnie zachwyca. Owa odrębność w przestrzeni miasta! Naturalnie stworzona i przez lata podtrzymywana.


Mościce to także cisza i względny spokój przerywany cyklicznie przez żużlowe motocykle. Niegdyś towarzyszył temu jeszcze charakterystyczny żużlowy zapach toru, dziś jakby o słabszym niewyczuwalnym już natężeniu. Mościce są dla mnie niesamowitą społecznością - ludzi skupionych wokół Zakładów Azotowych i wszystkich działań związanych ze sportem. Mościce od zawsze były kolebką sportowych emocji. Liczne stadiony i tereny do uprawiania różnych dyscyplin sprawiały, że z odległych terenów miasta przyjeżdżali młodzi ludzie, aby trenować.  Odkąd pamiętam dominowały dwa kolory biały i niebieski. To barwy, które do dzisiaj charakteryzują tą dzielnicę. Błękit nieba jest tutaj też jakiś inny: na horyzoncie nie widać wielkiego blokowiska tylko duże reflektory świetlne zamieszczone na stadionie oraz dymiące kominy fabryki. Mościce pod każdym względem są fenomenem i na tle innych osiedli wyróżniają się swoją oryginalnością. To specyficzna mikroprzestrzeń naszego miasta. Zróżnicowana pod wieloma względami. Stąd wszędzie jest blisko. Życie ludzi skupione jest także wokół parafii, w której działają liczne grupy i stowarzyszenia. Kościół i tereny parafialne są piękną wizytówką naszej dzielnicy. Bardzo dobrze zagospodarowane tereny przyciągają wzrok przechodniów a spacer wokół kościoła zatopionego w zieleni sprzyja kontemplacji i rozważaniom. Mościce są, zatem strefą dobrej i przyjaznej energii. Można tutaj odpocząć i uciec od hałasu wielkomiejskiego zgiełku. Tak było dawniej i mam nadzieję, że kolejne pokolenia docenią ten fakt a także zauważą potrzebę pielęgnowania wspomnień, tradycji i podtrzymywania tożsamości mieszkańców tej biało - niebieskiej dzielnicy.

poniedziałek, 23 sierpnia 2010 19:43

Plac zabaw(ny)


Mamo, co to jest? – Zapytał chłopczyk szarpiąc ją za rękę.  Kubusiu – spokojnie odrzekła matka. – Tutaj jest plac zabaw tzn. chyba był.  – Nie zatrzymuj się spieszy nam się.   To plac zabaw! – Chłopczyk ze zdziwioną miną popatrzył na nią. Oglądnął się jeszcze kilka razy nie mogąc uwierzyć w to, co mu mama powiedziała.

Nieopodal figury Matki Bożej odnajdziemy zaskakujące miejsce. Teoretycznie wygląda to na plac zabaw, ale praktycznie z zabawę nie ma nic wspólnego. Jest to zapomniane i zaniedbane miejsce w Mościcach, które swoim widokiem paraliżuje nawet małe dzieci. To właśnie Kubuś sprawił, że bliżej przyjrzałam się temu miejscu.  Stoją tutaj dziwne metalowe szkielety. Odnajdziemy samoloty, zjeżdżalnię oraz kilka zepsutych ławek. Jest boisko do siatkówki i gry w kosza. Jakość fatalna. Z asfaltu wybijają muldy, pełno śmieci. Najbardziej doskwiera chyba tutaj brak kolorów. Szkielety – zabawki są wypłowiałe i odstraszają samym widokiem. Są przy tym niebezpieczne.
Miejsce to ma jakąś przytłaczającą atmosferę. Jest zacienione ( w upalne dni to oczywiście zaleta, niemniej jednak nieprzycięte drzewa sprawiają wrażenie nieporządku )  Nie ma tu dzieci. One korzystają z tego drugiego placu zabaw. Czasem tylko odważni i chyba zdesperowani młodzi mieszkańcy przychodzą tutaj pograć w piłkę. W warunkach jednak ekstremalnych. Plac ten już dawno nie przyciąga i nie słychać tutaj radości płynącej z zabawy.
. Miejsce to w zasadzie ożywa tylko wieczorami. Zwłaszcza teraz w okresie wakacyjnym przychodzi tutaj młodzież, która skupia się wokół kilku ocalałych od całkowitego zniszczenia ławeczek.  Doprawdy nie dziwi fakt, że spotykają się tutaj po zachodzie słońca. Widok zaniedbanego placu mniej doskwiera.


Czy naprawdę nie ma pomysłu, aby ożywić tą przestrzeń?  W innych miastach, dzielnicach popularne stały się skate-parki. Nawet na niewielkiej przestrzeni można zamontować kilka rynien, ramp. Z pewnością nadaje to nowego kształtu istniejącego już miejsca. Co wy na to? Może macie inne pomysły.  Przecież to nasza przestrzeń! Zadbajmy więc o nią! Wyjdźmy pierwsi z inicjatywą przekształcenia i modernizacji tego, co szpeci naszą dzielnicę. Skate-park w Mościcach? Dlaczego nie!

poniedziałek, 23 sierpnia 2010 20:19

Matka Boża Osiedlowa

W roku 2002 staraniem mieszkańców i ówczesnego księdza Proboszcza Mariana Grzanki na placu dawnej kaplicy stanęła figura Niepokalanego Serca Matki Bożej. Została ona wzniesiona w miejscu gdzie przez lata stała kaplica służąca mieszkańcom osiedla.


 Był to średni, drewniany budynek. W dniu 18 października 1931 roku kaplicę poświecił Ks. Bp Leon Wałęga. Za patronów dzielnicy Mościc wybrano św. Teresę od Dzieciątka Jezus i św. Andrzeja Bobolę. Kaplica mieszkańcom służyła do czasu wybudowania nowego kościoła. Potem ją rozebrano. Miejsca obecności nigdy nie podkreślono. Inicjatywa mieszkańców i ks. Proboszcza doprowadziła do umieszczenia figury. Zakup został sfinansowany przez Zarząd Zakładów Azotowych. Figurę przywieziono z Piekar Śląskich. Sam projekt zagospodarowania opracował mgr inż. Lesław Paciorek. Poświęcenia figury dokonał rodak – ksiądz pochodzący z Mościc Aleksander Dychtoń.


 Od roku 2002 figura Matki Bożej stoi na osiedlu. Skupia wokół siebie wiernych, którzy bardzo licznie szczególnie w miesiącach poświęconych Maryi przychodzą tutaj na wspólną modlitwę.  W miesiącu maju śpiewa się tutaj litanię, natomiast w październiku wierni omawiają różaniec. Ciekawym zjawiskiem jest również fakt, że nie tylko w tych miesiącach ludzie przychodzą się tutaj modlić. Teren wokół figury jest swoistym miejscem spotkania. Bowiem częstym zjawiskiem jest tutaj widok kilku osób, które przysiadają na ławeczkach i zaczynają się wspólnie modlić nucąc maryjne pieśni. Można również zobaczyć, że ludzie po prostu przysiadają i zaczynają ze sobą rozmawiać. Czasem słychać głośne narzekanie, że w rządzie źle się dzieje, że ludzie to już sumienia w ogóle nie mają - bo kto to widział takie nagrody sobie przyznawać i nic tylko te komisje śledcze…
Ludzie bardzo dbają o „Swoją” Matkę Bożą. Jest ich.


 Teren wokół jest wypielęgnowany i przystrojony.  Zawsze palą się tutaj znicze i są świeże kwiaty. Niekojący jest tylko fakt, że czasem za bardzo chce się ją przystroić. Udekorować wszystkim, co kolorowe i błyszczące. Figura sama w sobie jest dostojna i bardzo szpecą ją kolejne dokładane elementy np. blaszane słońce, które chyba niepotrzebnie zostało zainstalowane. Brakuje natomiast tablicy, na której pojawiłaby się informacja, że w tym miejscu kiedyś stała kaplica, bo skąd przypadkowy przechodzień ma o tym wiedzieć!

 

 

 

piątek, 10 grudnia 2010 15:43

Mościce w (nie)chlubnym rankingu

Gazeta Krakowska zapytała internautów o wskazanie najbrzydszych i szpecących nasze miasto miejsc, budynków. Jak można było przewidzieć ilość zgłoszeń była bardzo duża. Wśród nich pojawiły się także miejsca związane z naszą dzielnicą. Internauci, jako najbrzydsze miejsce wskazali dworzec PKP, który od kilkunastu już lat nie może doczekać się remontu. Nieprzyjaznym miejscem okazał się także teren wokół domu handlowego Sezam, gdzie zagospodarowanie terenu pozostawia wiele do życzenia.

Ranking najbrzydszych miejsc to lista, którą z całą pewnością powinni zainteresować się włodarze naszego miasta. Mościce faktycznie mają kilka takich miejsc, które wymagają większego zainteresowania zwłaszcza opisywany wcześniej dworzec PKP. Ogromny budynek, który w tym momencie jest totalną ruiną. Przejście pod nim to mrożące krew w żyłach doświadczenie. Pseudo graffiti, które w większości stanowią obraźliwe słowa i walące się wszędzie śmieci to skuteczny odstraszasz tego miejsca.

Co ciekawe w opublikowanym w 2008 roku raporcie NIK-u o stanie polskich dworców pojawia się dworzec w Mościcach jako jeden z najbrzydszych w Polsce!  / zobacz tutaj http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/5,80291,5842367.html?i=0 /

Sfotografowane przejście stało się szpecącą wizytówką naszej dzielnicy i miasta. Jeśli raport NIK-u nic nie pomógł i przez dwa lata nic się nie zmieniło to czy sondaż przeprowadzony wśród internautów coś zmieni? – Chyba nie. Ważne jednak, że takie sondy się pojawiają, bo w ten sposób my społeczeństwo, internauci sygnalizujemy władzom miasta, że nie chcemy mieszkać wśród brudnych oszpeconych budynków i niewyremontowanych ulic. Nie zgadzamy się na wszędobylską brzydotę i prowizoryczność prowadzonych działań. 

Zobacz najbrzydsze miejsca w Tarnowie: http://www.gazetakrakowska.pl/tarnow/342400,najbrzydsze-miejsca-w-tarnowie-zobacz-i-komentuj,id,t.html

poniedziałek, 04 lipca 2011 15:47

Mościce - Dzielnica Ogród

Mościce są unikatową dzielnica miasta Tarnowa, ale nie tylko, bowiem ta dzielnica znana jest w kręgach polskich i światowych urbanistów i architektów, którzy obecnie na nowo odkrywają piękno Mościc. Przyczyną jest niezwykła koncepcja projektu tej dzielnicy. Bowiem Mościce zostały zaprojektowane według projektu tzw. miasta – ogrodu Ebenzera Howarda. Swoje pomysły Howard opisał w książce” „Garden Cities of To – morrow”. Publikacja ta szybko zyskała grono sympatyków a pomysły w niej zawarte doczekały się realizacji. Zrealizowanie idei Garden City miało zapewnić ludziom optymalne warunki życia w zdrowiu, spokoju i harmonii. Swoje założenia zilustrował przy pomocy diagramu trzech magnesów. Jeden to miasto, ze wszystkimi jego wadami, jak wysokie czynsze czy brudne powietrze, i zaletami: dobrze oświetlonymi ulicami, życiem towarzyskim. Drugi to wieś, z takimi plusami, jak piękno natury, świeże powietrze, niski czynsz, oraz minusami: brakiem życia towarzyskiego, niskimi zarobkami. Trzeci magnes to właśnie Town-Country, nazwane „miastem-ogrodem”, które łączy wszystkie dobre strony miasta i wsi, eliminując niedostatki. Takie Garden City to zorganizowana, niezależna struktura, oddalona o kilkadziesiąt kilometrów od dużego miasta, dogodnie z nim jednak połączona. Tanie, podmiejskie grunty są najlepszym terenem pod budowę domów w systemie kooperacji, który likwiduje proceder spekulacji ziemią.(1) Mościce odpowiadają założeniom koncepcji Ebenzera Howarda. Łączą one w sobie to wszystko, o czym pisał angielski urbanista. Dzielnica ta została tak zaprojektowana aby ludziom – pracownikom fabryki żyło się bardzo dobrze, wygodnie i bezpiecznie. Co ważne dzielnica ta z samego już założenia była dzielnicą robotniczą, gdyż powstała i rozwijała się dzięki fabryce. Sam teren budowy już wpisuje się w idee miasta – ogrodu, bowiem dzielnica ta od ścisłego centrum Tarnowa oddalona jest o kilka kilometrów. Daje to niesamowity komfort życia, bowiem panuje tutaj cisza i daleko jest od wielkomiejskiego zgiełku. Mościce nijako ożywiają się tylko w godzinach rozpoczęcia pracy w fabryce, ponieważ panuje tam w większości system trzyzmianowy ulice wypełniają się o godz. 7:00, 15:00 i 23:00. Ebenezer Howard obmyślał swoją koncepcję z założeniem, że będzie ulegała rozmaitym przekształceniom. W zetknięciu z rzeczywistością, z różnymi potrzebami społecznymi i często skromnymi środkami finansowymi ideę Garden City modyfikowano, upraszczano lub realizowano tylko fragmentarycznie. Nie można było tego uniknąć – chcąc przenieść idealne miasto w rzeczywisty wymiar, trzeba się liczyć z koniecznością kompromisu.(2) Koncepcja miasta – ogrodu w Mościcach została zrealizowana, chociaż dostosowana do warunków i potrzeb tego terenu. Mościce, bowiem tworzą tylko dzielnicę – ogród. Niemniej jednak jest to samodzielne osiedle charakteryzujące się niską zabudową, oddalone od centrum, usytuowane w otoczeniu zieleni. Poszczególne części Mościc posiadają określone oddzielone pasem zieleni od obszaru przemysłowego funkcje: usługowe, rekreacyjne i mieszkaniowe. Ulice podzielone na trzy grupy ( a w raz z nimi trzy szerokości), co określa stopień ważności w infrastrukturze osiedla. Ulice obsadzono drzewami.(3) Od nazw owych drzew mościckie ulice wzięły swoje nazwy. Bardzo charakterystyczne dla koncepcji miasta – ogrodu a występujące na terenie Mościc jest występowanie dużej ilości parków i skwerów zieleni. To potwierdza kolejne założenie koncepcji Howarda w myśl, której na jednego mieszkańca winno przypadać nie mniej niż 35 m zieleni.

(1) A. Gabiś, Jak zbudować miasto – ogród, czyli o wcieleniu pewnej utopii http://autoportret.mik.krakow.pl/_files/artykuly/a7_gabis.pdf, pobrano 12.III. 2011 r.

(2) Tamże

(3) E. Łączyńska – Widz Mościce – Niewidzialne miasto. http://kulturaenter.pl/moscice-niewidzialne-miasto/2011/03/ , pobrano 6.III.2011.

MościceMościce to dzielnica, która zachwyca mnie pod różnymi względami. To niesamowita przestrzeń, która swoim charakterem uskrzydla.

Przeczytaj całość: (Nie)jestem z miasta! To widać, słychać i czuć...!  »

Ks. Stanisław IndykWarunki mieszkaniowe były bardzo ciężkie. Środowisko dopiero się kształtowało. Na początku ksiądz zamieszkał w przydzielonym mu przez Państwową Fabrykę Związków Azotowych mieszkaniu. Z czasem kształtująca się mościcka parafia dostała służbowe mieszkanie na ul. Jesionowej w pobliżu obecnej tutaj drewnianej kaplicy. Po latach nazwa tej ulicy zostanie zamieniona na ulicę księdza Stanisława Indyka.

Czytaj więcej: Ksiądz Stanisław Indyk – proboszcz trudnych czasów  »

Box reklamowy 1

Fizjoterapia Anna Janaś

Paweł Stefański

Polecamy

Zakochani LogoRDN - Radio Dobrze NastawioneStrona poświęcona miastu Tarnów

Radio LUMEN

Co, gdzie, kiedy?

Ostatni miesiąc Maj 2012 Następny miesiąc
N P W Ś C P S
week 18 1 2 3 4 5
week 19 6 7 8 9 10 11 12
week 20 13 14 15 16 17 18 19
week 21 20 21 22 23 24 25 26
week 22 27 28 29 30 31
Brak wydarzeń

Najaktywniejsi użytkownicy

TVMoscice

Kanał Youtube - TVMoscice

Mościcka sonda

Remonty, remonty, remonty

Okno logowania